Tak się wybraliśmy na spacer po chorzowskim rosarium - gdzie przyznać się przyznam że jeszcze nie byłam nigdy - bo jak już się do Chorzowa jedzie to raczej by ZOO zwiedzić, bądź zabawić w parku rozrywki. Ale tym razem pana męża skusiłam na różo-terapię i bardzo przyjemne to było i bardzo barwne i pachnące.
Za dziecka lubiłam się bawić ogniem. Dzisiaj lubię fotograficzne zabawy z ogniem, efekty jakie można uchwycić, ciepło, światło, ruch...Ale tak to nie potrafię. Niestety nie pamiętam również skąd była ta fantastyczna grupa - więc reklamy nie będzie
Uwielbiam wnętrza, lubię je fotografować, szukać światło-cienia, detali. Lubię miejsca zagracone, gdzie chwila zatrzymuje się na pożółkłej filiżance. I nijak nie ma się to do mojego wstrętu do staroci :)